• Wpisów:304
  • Średnio co: 7 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 19:17
  • Licznik odwiedzin:32 027 / 2260 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 


Przypomnienie:
Nagle światła zgasły. Wszyscy zaczęli piszczeć, krzyczeć i ogólnie robili wszystko żebym ogłuchła. Zatkałam uszy i nuciłam sobie "Blackout" Linkin Parka. Ale byłam ciekawa jakie ten szpaner zrobi wejście. Nagle światła reflektorów zaświeciły na wszystkich oprócz Bruna. Usłyszałam z głośników "It's Better If You Don't Understand, It's Better If You Don't Understand" światła zgasły. Nagle cała sala rozbłysła.
-1,2 i 1,2,3 ii..

odc.4
Przez cały koncert musiałam wysłuchiwać tych krzyków i pisków. Do tego miałam wrażenie jakby Bruno cały czas na mnie spoglądał. Ale to pewnie moja wyobraźnia.
-Kochani jako ostatnią piosenkę zaplanowaliśmy "Just the Way You Are".
Znowu piski... Ale z drugiej strony ucieszyłam się kiedy usłyszałam "ostatnia piosenka". Zaczął śpiewać i znowu miałam wrażenie jakby przez całą piosenkę patrzył się na mnie. Nagle zauważyłam, że podchodzi w moją stronę. Jessica, Sue i jeszcze dużo więcej dziewczyn zaczęły piszczeć. Uklęknął i podał mi swoją rękę. Serce zaczęło mi walić. Nie chciałam mu podawać ręki ale Sue wzięła ją i podała mu. Zaczął śpiewać mi piosenkę. Cały czas się uśmiechał. Ja miałam wrażenie, że na chwilę utonęłam w jego oczach. Ochłonęłam gdy on powoli puszczał moją dłoń i wracał na scenę. Jeszcze przez chwilę patrzyłam na niego po czym zerknęłam na Sue. Stała odwrócona w moją stronę z otwartą szeroko buzią i wielkimi gałami. Spojrzałam na nią pytającym wzrokiem. Nic nie odpowiedziała. Koncert dobiegł końca. Wychodzimy przed budynek. Dziwne, że Sue jeszcze nie komentowała tego zdarzenia.
-WOW! - powiedziały jednocześnie Sue i Jessica.
-Co?
-Jak to co?! Kobieto! Trzymałaś za rękę Bruno Marsa! Czy ty nic nie rozumiesz?! Miliony fanek marzą o tym a tu proszę! Chwyta za rękę antyfankę! Ja tego nie rozumiem!
-Uspokój się! On pewnie nie wiedział, że jestem anty!
-Dobra Sue wdech i wydech, wdech i wydech... - mówiła Jessica.
-Dobra już okej. Lepiej chodźmy już się ustawić po autografy!
Ruszyły do barierek a ja wlokłam się za nimi. Cały czas myślałam o nim... Nie! Muszę go wyrzucić z głowy! Nienawidzę go! Ohhh... Nie mogę! Cały czas myślę o jego głębokich brązowych oczach... O dziwo stałyśmy tuż przy barierce. Nagle zauważyłam wychodzącego Bruna zza kulisów. Wszyscy jak zwykle piszczeli i wołali jego imię. Po kolei każdemu rozdawał autografy. Ja oparłam się o metalową barierkę i szukałam czegoś na telefonie. Sama nie wiem czego. Zawsze tak robię żeby zająć czymś ręce. Spojrzałam w prawo i zobaczyłam że właśnie podchodzi do Sue i podpisuje jej rzeczy. Już miał podejść do Jessici ale NIESTETY mnie zauważył... Przyglądał mi się z minutę. Po czym uśmiechnął się pokazując swoje białe ząbki.
-Hej... -powiedział cicho.
-Hej...
-Coś ci podpisać? - znów ten uśmiech....
-Nie dzięki.
-A może zdjęcie?
-Nie...
-Na pewno?
-Tak! - ta rozmowa powoli mnie denerwowała.
-No dobrze... Jak chcesz... - podszedł do Jessici. Widziałam, że co chwilę na mnie zerka. Gdy skończył już miałam iść ale on złapał mnie za ramię. Popatrzyłam na niego zdziwiona. On tylko mrugnął. Udało mi się wziąć jego rękę po czym odejść do dziewczyn.
-Co ci mówił?
-Ale kto?
-No nie udawaj, że nie wiesz! Widziałyśmy, że cię zatrzymał
-Nic mi nie powiedział...
-Dobra nie chcesz mówić to nie!
Pożegnałyśmy się z Jess po czym udaliśmy się do mieszkania. Weszłam do pokoju i od razu położyłam się na moje łóżko. Byłam wykończona! W łóżku myślałam jeszcze o całej dzisiejszej sytuacji... Nim się zorientowałam zasnęłam. Obudziły mnie jakieś śmiechy na korytarzu. Popatrzyłam na telefon 2.55. Wyszłam z pokoju. Podeszłam do drzwi i nasłuchiwałam.
-Ej ej chopaki! Kto ma kucze?
Po ich głosie zrozumiałam że byli pijani.
-Ja! Ja mam! - krzyknął jakiś facet.
-Sicho! Sicho! Ludzie już śpią czowieku!
-Pardąsik!
Słyszałam jak ktoś wkłada klucze do naszych drzwi! Wystraszyłam się.
-Ej Phil chopie! To nie nasze meszkanie! - czyli ejden z nich to Phil. hmmm... nie znam żadnego Phila.
-Ah faktysznie! Hahahaaaaa!
-Tu, tu. Nie! Tu! O właśnie! Nie tam! Do ziurki! Tu masz taką ziurke widzisz? No! To tu to wkładasz!
-No! Sezamie otwórz się! Oooo!! Ta daaaaaaam!
Zaczęli bić brawa. Słyszałam już tylko zamykające się drzwi. Zaczęłam się śmiać jak głupia do sera! Położyłam się w łóżku i z uśmiechem na twarzy zasnęłam.






Na dzisiaj to tyle wiem trochę krótkie ale zawsze coś
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
pogrążyłam się w żałobie ...
Wczoraj dowiedziałam się że sąsiad A. ma małe szczeniaczki! <3 I rozdaje je za darmo! Wyszłyśmy z nimi na dwór i chodziłyśmy z nimi. Ja swojego nazwałam Brunia (od Bruna ) . Od razu ją pokochałam i chyba ona mnie też bo cały czas się do mnie przytulała lizała mnie po twarzy. A gdy je oddawaliśmy piszczała jak szalona A dzisiaj co się dowiedziałam? Brunia została oddana...

oto ona:



[*] <3
 

 
.... Brak weny = brak odcinka .....
  • awatar Gość: @Bruno <33: No to powodzenia życzę. :D
  • awatar Bruno <33: @Proud Hooligan . ; ): spróbuje wysilić mój mózg :D
  • awatar Gość: Szkoda ;< Miałam nadzieję, że dziś będzie kolejny :(
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
hej dzisiaj udało mi się wejść więc... odcinek 3 !!!

Przypomnienie
-och! No dobra! Ale pod warunkiem, że załatwisz mi bilety na Linkin Park!
-Ale jak to mam zrobić?
- Nie wiem sama coś wymyśl...
-No zgoda coś wykombinuje.


odc. 3
Obudziły mnie promienie słońca wpadające do pokoju. Przeciągnęłam się po czym wstałam i udałam się do łazienki. Ubrałam się, uczesałam, zrobiłam makijaż. Miałam zamiar znów położyć się na łóżku i już nie wstawać, ale nagle dotarł do mnie piękny zapach porannej kawy. Poszłam za zapachem do kuchni. Tam stała Sue z kawą w ręku. Na jej twarzy gościł wielki uśmiech.
-Siemka!
-Cześć - odpowiedziałam zaspanym głosem. - A ty co taka szczęśliwa?
-Jak to? Nie pamiętasz? Dzisiaj jest koncert Bruna!
-Ale ja zapytałam się jaki jest powód twojej radości. - odpowiedziałam z uśmiechem robiąc sobie kawę
-HA HA bardzo śmieszne...
-Ej w ogóle o której jest?
-O 18.
-A teraz jest?
-13.
-Co?! Już?!
-Pospałaś sobie siostrzyczko!
Pogadałam jeszcze trochę z Sue. Pooglądałam telewizję i nim się zorientowałam wybiła 16. Poszłam do Sue.
-Sue już 16 wiesz? nie zaczniesz juuuuu... WOW... -popatrzyłam na jej pokój. Wywaliła wszystkie ubrania z szafy i przekopywała je co chwilę wyrzucając jakąś bluzkę za siebie. - yyyy... co to jest?
-Co? O Rose nie zauważyłam cię! Muszę wybrać jakiś super ciuch na koncert! Ale mam same szmatki!
-A te bluzki co kupiłyśmy wczoraj?
-One są już stare!
-Co?! Przecież kupiliśmy je wczoraj!
-No właśnie!
-To może chodźmy teraz na jakieś małe zakupy?
-Dobra!
Wyszłyśmy z mieszkania i pobiegłyśmy do najbliższej galerii handlowej. Kiedy wychodziliśmy spojrzałam na zegarek. 17.15...
-yyy.. Sue.. już jest 17.15
-Co?! Ruchy ruchy!!!!!!!! - poganiała mnie. Weszłyśmy do domu i każda poszła do siebie. Zaczęłam wybierać jakieś ciuchy. Nie miałam zamiaru się stroić. Ubrałam się na luzie. Biała bluzka z nadrukiem, szare podarte dżinsy, czarne trampki. Stanęłam koło drzwi czekałam na Sue. Była już 17.40. Nagle wybiegła z pokoju chwytając po drodze klucze. Wybiegła z mieszkania ciągnąc mnie za sobą. Zdążyłam jeszcze złapać moją szarą skórzaną kurtkę. Próbowała zamknąć drzwi, ale nie umiała, ponieważ strasznie trzęsły się jej ręce. Wzięłam od niej klucze i zamknęłam. Pobiegłyśmy do auta i pojechałyśmy. Zatrzymałyśmy się pod budynkiem przed którym stało naprawdę dużo ludzi. Przecisnęłyśmy się przez ten tłum. Przed nami stał ogromny facet w czarnym stroju.
-Bilety...
-yy.. Tak już daje. Proszę. - podała mu bilety Sue. Wpuścił nas i zobaczyli salę przepełnioną ludźmi... Właściwie dziewczynami... Sue przeciskała się bez słowa na przód, a ja musiałam każdemu mówić "Przepraszam!". Przecisnęłyśmy się aż pod samą scenę! Była niewielka, a na niej poustawiane były instrumenty oraz mikrofony. Obok mnie stała jakaś zwariowana fanka w bluzce z jego zdjęciem, plakatami typu "i love you bruno" i takie tam. Krzyczała cały czas "BRUNO!" "BRUNO!" nie mogłam wytrzymać..
-Przepraszam? Mogłabyś tak nie krzyczeć?
-Ale ja nie mogę! On jest taki boski!
-No właśnie - odezwała się Sue. Zaczęły ględzić jaki on jest słodki, jaki on jest boski, ma piękny głos... bla bla bla... Dowiedziałam się że ma na imię Jessica. Zamieniłam się z nią miejscami bo już nie mogłam tego słuchać. Nagle światła zgasły. Wszyscy zaczęli piszczeć, krzyczeć i ogólnie robili wszystko żebym ogłuchła. Zatkałam uszy i nuciłam sobie "Blackout" Linkin Parka. Ale byłam ciekawa jakie ten szpaner zrobi wejście. Nagle światła reflektorów zaświeciły na wszystkich oprócz Bruna. Usłyszałam z głośników "It's Better If You Don't Understand, It's Better If You Don't Understand" światła zgasły. Nagle cała sala rozbłysła.
-1,2 i 1,2,3 ii..


Przepraszam na dzisiaj to tyle nie mam za bardzo czasu. Chciałabym przeprosić że tyle musiałyście czekać ale rozumiecie... Szkoła... Obiecuję że od piątku do niedzieli będę dodawała parę odcinków. Niestety nie w ten weekend bo wyjeżdżam Miłych snów
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
kochani nie obraźcie się jeśli dzisaj nie pojawi się odcinek ! ale wiecie... szkoła robi swoje Zrobię wszystko żeby znaleść wolną chwilę dla was Ale nic nie obiecuje ...
  • awatar lunatic: spoko poczeka się:)z tą szkołą to cię rozumiem też tak mam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
z przykrością informuje iż dzisiaj już nie pojawi się odcinek 3 ... ze szkoły wróciłam o 18... później zadanie domowe no i patrze na zegarek... no i bum ! 20.45 to to szybko lecę na "M jak Miłość" no i już mam mało czasu na napisanie a chcę zrobić naprawdę długi
A tak w ogóle jak byłam odprowadzić K. i stałyśmy pod jej blokiem to szli jacyś dwaj kolesie. Weszli do klatki obok ale jak się popatrzyłam to oni co chwilę wyglądali zza murka! no to się wystrachałyśmy, że jakieś zboczeńce No to schowałam się w klatce K. i tak chwilę siedzę no i musiałam w końcu wyjść ! No i otwieram powoli drzwi..... I SPRINT DO DOMU! a później okazało się że to był brat K. z kolegą
  • awatar FankaBruna.: Haha.. Pewnie tak :D
  • awatar Bruno <33: @FankaBruna.: ach no ale wiesz ... wtedy już było ciemno a do tego mieli kaptury na głowach :D a czaili się bo pewnie chcieli nas przestraszyć :D
  • awatar FankaBruna.: Haha.. Niezła przygoda.. Ale, że K. brata nie poznała! Wgl. co oni się tak czaili na Was zza tego murka? xd
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
osz.... ja chcę na Filipiny !
dlaczego? @It's Better If You Don't Understand wrzuciła fotkę z Filipin *.*
Oto ona:


wypadki zwiększone 4-krotnie
  • awatar lunatic: tamci to fajnie mają.i jesze nie jedno a kilka!oszaleję
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
pamiętacie jak wstawiłam to zdjęcie ?


jest to tatuaż Erica (dziękuję @TheLazyHooligan). Ale muszę wam powiedzieć, że śniło mi się dziś iż jest to tatuaż Bruna ^^

PS. przepraszam że wczoraj nie wstawiłam odc.3 ale najpierw się zasiedziałam w wannie a później leciało Mam talent. mogłabym po mam talent dodać ale niestety zaczytałam się w wasze opowiadania dzisiaj pojawi się odc.3
 

 
kocham to <3 <3

 

 
Przypomnienie:

- I catch a grenade for ya! - zaczęła głośno śpiewać. Zaczęłam się śmiać na cały głos. Nie mogłam inaczej! Fałszowała strasznie! Widziałam że stewardessa też próbowała powstrzymywać śmiech. Sue zobaczyła to i zdjęła słuchawki.
-Ej co jest? czemu się tak śmiejesz? - zapytała się mnie.
-Proszę pani. Czy wie pani jak zapinać pasy? - powiedziała ciągle lekko się śmiejąc.
-yy.. tak tak wiem. - po czym zapięła się. Stewardessa poszła dalej. A ja dalej się śmiałam.

odc.2
Patrzyłam przez okno na chmury, na miasto. Oczy powoli mi się zamykały aż w końcu opadły całkiem. Obudziła mnie Sue, która piszczała i krzyczała "jesteśmy w LA, jesteśmy w LA!" Przetarłam oczy, przeciągnęłam się. Muszę przyznać że spało mi się bardzo wygodnie!
"Drodzy pasażerowie! Wylądowaliśmy! Życzymy miłego pobytu w Los Angleles! Dziękujemy i zapraszamy ponownie!" - mówił głos z głośnika. Kiedy wyszliśmy z samolotu - zamurowało mnie! LA było cudowne! Kiedy byliśmy w drodze do hotelu postanowiłam, że zadzwonię do mamy. Więc wyjęłam telefon i wybrałam numer mamy:
-Halo?
-Hej mamuś!
-Rose! Jak dobrze że dzwonisz! Gdzie jesteście?
-Już wylądowaliśmy właśnie idziemy do hotelu.
-Och to świetnie! Jak minął lot?
-No... Ja w zasadzie cały lot przespałam!
-No to dobrze Rose! Gdybyśmy nie zasnęła czas by się strasznie dłużył! Kochanie ja będę musiała już kończyć. Zadzwońcie do mnie jak już się rozpakujecie dobrze?
-Dobrze mamuś.
-No to papa! Kocham was!
-My Ciebie też!
Rozłączyłam się. Zauważyłam że stoimy przed jakimś bardzo wysokim budynkiem.
-Yyy... to jest nasz hotel?- zapytałam troszkę speszona. Widać było że jest to dość drogi hotel.
-No tak... - odpowiedziała Sue. Widać było po niej, że też się tego nie spodziewała.
-Ale skąd mama wzięła na to pieniądze... - rozmyślałam.
-Nie ważne! Chodźmy! - złapała mnie za rękę i prowadziła do drzwi hotelu. Przeszliśmy przez drzwi i co zobaczyłam? Czerwone ściany ze złoconymi brzegami, wielkie żyrandole z diamentami, stare wazy na komodach, czerwone krzesła, ze złoconą ramą, wielkie złocone lustra... Mogłabym wymieniać godzinami to co tam zobaczyłam! Podeszłyśmy do lady, zadzwoniłyśmy dzwonkiem i czekałyśmy. W końcu przyszła jakaś kobieta, a gdy pokazałyśmy jej bilet dała nam klucz i pokazała gdzie jest winda. Gdy winda się otworzyła znowu zrobiłyśmy wielkie gały. Była ogromna! Do tego na ścianie wisiało piękne złocone lustro. Nie rozumiem dlaczego mama wybrała nam taki hotel! Wjechaliśmy na 12 piętro i szukałyśmy pokoju numer 616.
-Znalazłam! - krzyknęła Sue. Podeszłam do drzwi, włożyłam klucz, przekręciłam, Sue chwyciła za klamkę. Chwila ciszy. W końcu obie przytaknęłyśmy głową i Sue otworzyła drzwi. Naszym oczom ukazało się mieszkanie. Ale czy to było mieszkanie? Nie! Dla mnie to była mini willa! Boże jakie to było piękne! Wielki salon, jadalnia,2 kuchnie, 3 łazienki, 3 sypialnie, przebieralnia, wielki balkon... I to wszystko w jednym mieszkaniu! Nasza mama oszalała! Po rozpakowaniu się wyszłam na taras i zadzwoniłam do mamy:
-Halo? Mama?
-Tak i co rozpakowałyście się?
-Tak tak... a mogłabyś wyjaśnić mi jedną rzecz?
-Słucham?
-Po jaką cholerę kupowałaś takie wielkie mieszkanie w dodatku w takim hotelu!
-Kotku chciałam żebyście miały jak najlepsze warunki!
-Ale mamo! My jesteśmy tu tylko na tydzień!
-No właśnie!
-Ach mamo!
-Haha! Dobra idźcie się rozejrzeć po mieście, oswójcie się z otoczeniem.
-Ok to pa!
-Pa.
-Sue!
-Tak? - odezwała się z kuchni.
-Idziemy się rozejrzeć po mieście?
-Tak jasne!
-Ok. to spotykamy się przed drzwiami za 15 min.
-Dobra.
Poszłam do pokoju. Zamknęłam drzwi i rozejrzałam się. Był ogromny. Do tego 2-osobowe łóżko i wielka plazma! Czułam się jak w raju! Otworzyłam szafę. Postanowiłam że ubiorę się w szare rurki, białą bluzkę i czarne buty na obcasie. Poszłam do łazienki która była w moim pokoju(!). Umalowałam się, uczesałam i wyszłam z pokoju. Sue jeszcze nie było. Siadłam na kanapie i włączyłam plazmę. Akurat był jakiś wywiad. Okazało się, że jest to wywiad z Bruno Marsem. Zawołałam Sue, a ona gdy tylko usłyszała "Bruno" od razu przyleciała. Rozsiadła się na kanapie i oglądała. Ja wyszłam z salonu i sprawdziłam czy wszystko mam. Kasa, komórka, prawo jazdy, dowód rejestracyjny, dowód osobisty,klucze. Tak wszystko mam. Sue wyszła z salonu mówiąc, że wywiad się skończył. Wyszłyśmy z hotelu stanęłyśmy i zastanawiałyśmy się w którą stronę pójść. Zdecydowałyśmy się pójść w prawo. Wstąpiłyśmy do kawiarni, wypiłyśmy kawę, zjadłyśmy ciastko. Następnie poszłyśmy do galerii handlowej. Wyszłyśmy z rękami pełnymi toreb. Humor nam dopisywał. Gdy przechodziłyśmy obok słupa informacyjnego Sue zaczęła piszczeć i skakać jak opętana.
-Sue! Co jest?
-Patrz, patrz patrz!!! - pokazała ręką na plakat na słupie. "Bruno Mars koncert 16 lipca o godz.18 bilety do kupienia na stronie ... bla bla bla... przy zakupie dwóch biletów wstęp gratis!"
-AAAAAA! Błagam cię pójdź ze mną! Zobaczę Bruna! ZA DARMO!!!! prosze prosze prosze proszeeeeeeeeeeeeee!!!!
-Nie!
Niestety przez całą drogę do domu Sue mówiła jakie to jest jej wielkie marzenie i takie tam.
-och! No dobra! Ale pod warunkiem, że załatwisz mi bilety na Linkin Park!
-Ale jak to mam zrobić?
- Nie wiem sama coś wymyśl...
-No zgoda coś wykombinuje.

Postanowiłam dzisiaj dodać odcinek 2 i dodam jeszcze dzisiaj odc.3 Powód - rodzice się rozchorowali, znajomi albo na działkach albo u babci... i co tu robić?! jeśli chodzi o ten odcinek - beznadzieja coś ostatnio brak mi weny twórczej...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
troszkę stare ale i tak zajebiste <3


Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
to mnie serio rozwaliło
  • awatar Gość: Właśnie m.in. za to lubię Bruna :D
  • awatar lunatic: mnie też;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
parę zdjęć z Brunem z brunomars.com







 

 
Na brunomars.com znazłam zdjęcie tatuaża jak myślicie to nowy tatuaż Bru ?

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Teraz fragmenty Fun Cluba z Bruno Marsem


haha patrzcie na tą marchewkę <3 <3


plus moje arcydzieło xD
 

 
odc. 1

-Dzieci pakujcie się szybciej!
-Już jestem gotowa mamuś! Nie wiem jak Sue!
Zeszłam na dół i stanęłam obok mamy. Popatrzyłam na nią po czym mocno przytuliłam.
-Będę tęsknić mamuś...
-Rose... Przecież to tylko tydzień...
-Wiem ale i tak będę tęsknić ... -lekko się uśmiechnęłam.
-GOTOWA! - krzyknęła z góry Sue.
-Czyżby nowy rekord? - powiedziałam śmiejąc się.
-Bardzo śmieszne...
-Dobra dziewczyny! Ruchy ruchy! Do samochodu! Jedziemy na lotnisko!
I tu zaczyna się moja przygoda w Los Angeles... To ja... Rose Grant... Moje życie jest skomplikowane... Nie mam powodzenia u chłopców... Uczę się naprawdę dobrze... Ale co z tego? Głównie z tego powodu nie mam chłopaka... wszyscy uważają mnie za kujonkę, lizuskę... Miałam jednego chłopaka, ale zerwał ze mną po tym jak poznałam go z moją przyjaciółką.. Teraz są szczęśliwi razem... Kiedy spotykam ich na ulicy... Przytuleni, zapatrzeni w siebie... Przypomina mi się ten czas kiedy to ja byłam na miejscu tej baby... Wtedy chcę mi się płakać, ale uświadamiam sobie że j...
-LOTNISKO!!!-wyrwała mnie z rozmyślań Sue.
-No! Wysiadamy dziewczynki!
Wzięliśmy swoje walizki i poszliśmy w stronę lotniska. Gdy doszliśmy przytuliłam mocno mamę... Następna byłą Sue która jakoś mało entuzjastycznie żegnała się z mamą. pewnie była podekscytowana tym że lecimy do LA i spotka tego swojego Bruno Marsa... Ble... Wsiadłyśmy do samolotu. Minęło już pół godziny a my nadal stoimy... Przechodziła stewardessa więc zaczepiłam ją:
-Przepraszam!
-Tak? W czym mogę pomóc? - zapytała z uśmiechem.
-Chciałam spytać co się stało? Dlaczego jeszcze nie ruszyliśmy?
-Przepraszamy ale są małe kłopoty techniczne. Proszę się nie obawiać za chwileczkę startujemy!
-Dobrze dziękuję..
-Oj to trochę potrwa siorka... -powiedziała Sue przeżuwając gumę w buzi. Po czym włożyła słuchawki do uszu. Domyślam się kogo słuchała.. Wy pewnie też... Nagle usłyszałam głośnik w samolocie:
-Witam was na pokładzie naszego samolotu. Przepraszamy za opóźnienia. Były kłopoty techniczne proszę się nie martwić wszystko już gotowe i możemy ruszać. A więc proszę wszystkich o zapięcie pasów! Dziękuję i życzę miłego lotu!
Stewardessy chodziła po całym statku i pokazywały jak zapinać pasy. W końcu podeszła do nas:
-Proszę zapiąć pasy. Wiedzą panie jak?
-Tak, tak ja wiem! -powiedziałam po czym zapięłam się.
-Dobrze. A pani? - zwróciła się do Sue. Ona niestety nie słyszała ponieważ miała słuchawki w uszach... - Proszę pani! Halo! - pomachała jej przed twarzą
- I catch a grenade for ya! - zaczęła głośno śpiewać. Zaczęłam się śmiać na cały głos. Nie mogłam inaczej! Fałszowała strasznie! Widziałam że stewardessa też próbowała powstrzymywać śmiech. Sue zobaczyła to i zdjęła słuchawki.
-Ej co jest? czemu się tak śmiejesz? - zapytała się mnie.
-Proszę pani. Czy wie pani jak zapinać pasy? - powiedziała ciągle lekko się śmiejąc.
-yy.. tak tak wiem. - po czym zapięła się. Stewardessa poszła dalej. A ja dalej się śmiałam


A więc tak dodałabym dłuższy ale niestety jutro mam 3 kartkówki i musiałabym zacząć się uczyć Według mnie trochę głupio zaczęłam ... Ok. No to życzcie mi powodzenia na kartkówkach no i do tego na wf-ie bo biegniemy Coopera
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
dowiedziałam się że w Fun Clubie jest plakat z Bru <3 więc oczywiście jak to ja - musiałam ją kupić i proszę bardzo:
  • awatar Bruno <33: @Lighters: faktycznie :D nie zauważyłam tego :p
  • awatar Gość: Też mam ten Fun Club :) I jeszcze znalazłam kawałek "The Lazy Song" w tym, co podawali fragmenty trzech piosenek i tam jako pierwsza była piosenka Bruna ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
przepraszam, że wczoraj jednak nie wstawiłam wstępu ale nie miałam dostępu do komputera więc wstawiam teraz a tak w ogóle to z tej odpowiedzi dostałam 5+ !! yeah!!

dziękuję wszystkim za propozycje ostatecznie zmieniłam Chanel na Rose, a Amber na Sue

Wstęp:
Rose - główna bohaterka. 24 lat, jest wielką fanką Linkin Parka, nienawidzi Bruno Marsa

Sue - siostra Rose, 18 lat, wielka fanka Bruno Marsa

Bruno - główny bohater, 26 lat, muzyk

więcej postaci dojdzie w trakcie
Dzisiaj odc. 1
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
dla tych co nie znają jeszcze radia Bruno Mars wstawiam linka
http://www.krykey.com/Radio/PRSPage.aspx?id=1584
 

 
informacja w sprawie opowiadania:
Dzisiaj spróbuje dodać wstęp do opowiadania, ale nie wiem czy mi się uda, bo musze nauczyć się na 5+ na odpowiedź z pola -.- ale spróbuje! Robie to dla was Hooligani! Przez was moge dostać 1! Doceńcie to
 

 
mam do was pytanie... podanie mi jakieś fajne angielskie żeńskie imię do mojego opowiadania bo jedna nazywa się Chanel (i to jest ładne) , a druga Amber i to nie za bardzo mi się podoba...

ps. dzięki za miłe powitanie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
hejka jestem tu nowa Postanowiłam założyć bloga o Bruno Marsie. Będę tu pisać plotki i bardzo możliwe że wstawię tu moje opowiadanie o Brunie, które od jakiegoś czasu pisze. Więc? Witam wszystkich Holliganów i mam nadzieje że uda mi się włączyć do waszej wielkiej rodziny
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›